Mamo, tato…a dlaczego?

Ale dlaczego? – to pytanie, to niekończąca się opowieść u naszych maluszków.  Jako młodzi rodzice z niecierpliwością czekaliśmy, aż nasz bobas zacznie mówić, potem gdy cały czas słyszymy pytanie „dlaczego”, to zaczyna nam tej cierpliwości brakować. Pytania zadawane przez dzieci bywają zabawne i śmieszne, ale czasami również trudne i meczące. Jak więc sobie z tym poradzić?

Odpowiedzi rodzą kolejne pytania

Między trzecim, a piątym rokiem życia nasze dziecko zaczyna zadawać mnóstwo pytań. Do tej pory maluszek zbierał doświadczenie poprzez dotyk, teraz uczy się lub po prostu już wie, że wiedzę może zdobyć poprzez zapytanie się rodzica, który nam to wyjaśni. Ciekawość dziecka jest niczym nieograniczona, więc pytania są przeróżne, bezpośrednie i często kłopotliwe (uwierzcie, że pytanie „skąd się biorą dzieci” należy do tych łatwiejszych!). Dzieci zauważają również, że pytania sprawiają, że rodzice rozmawiają z nimi, że rodzi się komunikacja(rozmowa), więc tak chętnie pytają.

Czy i jak odpowiadać?

I oto jest pytanie! Dziecku należy odpowiadać prosto i czytelnie. Nie wymądrzajmy się i nie próbujmy naszemu maluszkowi przedstawiać teorii Darwina, czy też prawa Pitagorasa, po prostu używajmy skrótów myślowych. Ważne jest, abyśmy również włączyli naszego maluszka w rozmowę, czyli warto jest „odbić piłeczkę”. Na każde pytanie postarać się zadać pytanie malcowi np. A Ty jakie lubisz kwiaty? Co sądzisz o tulipanach? Słoneczko świeci, żeby wszystkich było ciepło, dzięki temu również rosną kwiatki. Lubisz kwiaty? itd., itp. Pytania bywają również kłopotliwe, ale warto się z nimi zmierzyć i nie wolno kłamać dziecka. Nie wolno również zbywać dziecka stwierdzeniami, że „jak urośniesz, to ci powiem”, czy „jesteś za mały, żeby to zrozumieć”. Kolejna ważna kwestia, to próba zmierzenia się rodziców z własną wiedzą/niewiedzą. Jeśli nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie, to się nie irytuj, nie wymyślaj i nie kłam. Spokojnie, nie stracisz autorytetu w oczach swojego dziecka. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem jest pokazanie maluszkowi źródeł, z których można czerpać wiedzę, na pewne zagadnienia (książki, atlasy etc.).

Cierpliwość nie zna granic

I tak powinno właśnie być. Traktuj te pytania z dystansem. Twoje dziecko chce się dowiedzieć więcej, ale kiedy Twój poziom cierpliwości został przekroczony, to po prostu powiedz maluszkowi, że jutro z nim o tym porozmawiasz, bo teraz jesteś już zmęczony/zmęczona. Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s